są chyba najpopularniejszymi świecami zapachowymi na całym świecie. Ich wysoka jakość, niezwykłe połączenia zapachów + piękne opakowanie i sezonowe nowości, sprawiają że z łatwością podbijają one serce każdego, kto chociaż raz znalazł się w zasięgu ich magii. Poniżej zestaw moich ulubionych zapachów na jesień.

Muszę się Wam do czegoś przyznać… Jestem uzależniona od świec zapachowych. Moje szaleństwo osiągnęło już taki stopień, że dostałam zakaz kupienia choćby jednej (pff! wcale nie mam problemu, w każdej chwili mogę przestać!), nawet jeśli będzie to limitowana halloweenowa edycja. O świętach nie wspominając… Musicie więc zrozumieć, jak ciężko jest mi się o tej porze roku opanować. Jesień jest matką świec zapachowych… Jeśli chodzi o moje ulubione marki to od wielu lat na szczycie mojej listy znajdują się świece Yankee Candles. Ich jakość i różnorodność zapachów jest powalająca (choć muszę przyznać, że świece Bath&Body Works również są godne uwagi). Dlatego też postanowiłam poszperać w moje dotychczasowej kolekcji i wybrałam dla was zestaw trzech moich ulubionych zapachów na jesień.

Food & Spice

Zapachy związane z kuchnią i jedzeniem są moim odwiecznym faworytem. Idealnie pasują do każdego pomieszczenia, a szczególnie do kuchni, jadalni, czy salonu. Nawet nie wiecie ile razy spotkała mnie sytuacje, że znajomi, którzy przekraczali próg mojego mieszkania byli święcie przekonani, że piekę właśnie jakieś pyszne ciasto (wyobraźcie sobie ich rozczarowanie ;>). Zapachy Yankeee Candles powolutku rozchodzą się po całym domu, by w końcu zupełnie niespodziewanie uderzyć siłą i pięknem niezwykle aromatycznych kompozycji, dla których tak łatwo można stracić głowę.

Yankee Candle-Fireside treats

Numer 1 na mojej jedzeniowej liście zapachów to, czyli nic innego jak opiekane pianki (na samą myśl o tym zapachu jestem szczęśliwa!). Kuszący zapach wieczornego ogniska, pieczonych w nim pianek i roztapiającego się cukru. Mmm, marzenie! Fireside treats to dla mnie smak i zapach dzieciństwa – spotkań ze znajomymi przy ognisku, waty cukrowej  i beztroski. Fireside treats pachnie po prostu wspaniale. Jedyną jej wadą może być to, że jej aromat jest naprawdę bardzo słodki, więc jeśli nie jesteście fanami tego typu zapachów, być może powinniście spróbować czegoś innego. Jednak dla mnie zapach pianek to skuteczne lekarstwo na jesienną melancholię ;)

Yankee Candle-Vanilla cupcake

Na drugiem miejscu plasuje się , czyli waniliowa babeczka. Jako miłośniczka wszelkie rodzaju ciast i babeczek, szczerze doceniam starania producentów, które zaowocowały tak fantastycznym zapachem. Podobnie jak Fireside treats, Vanilla cupcake to słodki zapach, który jednak przełamany został świeżym, cytrusowym aromatem. To fantastyczne połączenie sprawia, iż nigdy nie ma się go dość. Zapach nie jest za to zbyt intensywny- wypełnia całe pomieszczenie, ale nie jest przytłaczający. Działą wręcz relaksująco. ;) Vanilla cupcake pachnie nieziemsko i spodoba się na pewno każdemu łasuchowi… Dodatkowo kuchnia pachnąca waniliowymi babeczkami to fantastyczna pomoc w walce z jesienną melancholią. Słodkie zapachy idealnie sprawdzą się w deszczowe, przygnębiające dni. W dodatku zachęcają do pieczenia (a na diecie zawsze można się delektować zapachem, choć to, jak kuszenie losu ;p).

Yankee Candle-Rhubarb crumble

Zawodnik numer 3 to równie fantastyczny zapach, choć dużo bardziej owocowy- Yankee Candle-Rhubarb crumble – ciasto z rabarbarem ;)  Krótko mówiąc zapach tej świecy imituje w najdrobniejszym szczególe świeżo wyciągnięty z pieca rabarbarowy placek (z dodatkiem brązowego cukru i wanilii). Podstawowym aromatem jest tutaj właśnie rabarbar, kwaśny i świeży, bez odrobiny sztucznej nuty. Kruche ciasto i brązowy cukier dopełniają całość, tworząc niesamowicie apetyczne połączenie. Zapach ten jest też idealny dla osób, które preferują nieco świeższe aromaty, a chcieliby spróbować świec z kategorii Food&Spice. Uwierzcie mi, nic tak nie polepsza nastroju, jak zapach świeżo upieczonego ciasta. Rhubarb crumble świetnie sprawdzi się również, gdy organizujecie przyjęcie, czy spotkanie ze znajomymi- zapalcie ją na pół godziny przed imprezą, a oczarujecie ich w jednej chwili (mimo wszystko warto mieć wtedy w domu jakieś łakocie, bo o apetyt bać się nie musicie ;p)

Klika wskazówek

Wielkość: Yankee Candle posiada standardowo trzy wielkości świec, duże gramowe, średnie gramowe i małe gramowe.

Na jak długo starczają? Duża – 110-150 godzin, Średnia – 65-90 godzin, Mała – 25-40 godzin. Musicie jednak pamiętać, że po zapaleniu, świece muszą palić się przynajmniej tak długo, aby roztopić wosk do samych jej ścianek. Inaczej świeca będzie się spalać w dół, nie topiąc wosku po bokach, co jest jednoznaczne ze zmarnowaniem sporej ilości świecy.

Knot

Długość knota ma istotny wpływ na jakość palenia świecy, dlatego zaraz po zakupie należy go przyciąć na długość ok. 3 milimetrów i zabieg ten powtarzać po każdym paleniu (oczywiście po wystygnięciu ;)). Pilnujcie też, by zwęglone kawałki knota nie wpadały do rozgrzanego wosku, bo mogą znacząco wpłynąć na zapach świecy.

Znacie Yankee Candle? Który zapach podoba Wam się najbardziej?