Uwielbiam dywany. Ocieplają pomieszczenie i służą, jako świetna dekoracja. Nie znoszę jednak tego, że w ciągu kilku godzin potrafią kilkakrotnie zmienić miejsce. Dlatego przygotowałam dla Was klika porad, które pomogą Wam poradzić sobie z tym irytującym problemem.

Jazda na snowboardzie to super, jazda na dywanie to zupełnie inna historia. Niestety zmuszona jestem uczestniczyć w takiej przejażdżce za każdym razem, gdy spiesząc się rano, biegam po domu, zbierając potrzebne mi rzeczy. Może się wydawać, że „jeżdżący” dywan, który co chwile marszczy się i przesuwa, nie jest zbyt dużym problemem. Przecież wystarczy się pochylić i go poprawić. No tak, ale jeśli trzeba to robić kilkakrotnie w ciągu jednego dnia, przestaję widzieć sens w posiadaniu takiego dywanu.

Nie chcę jednak z niego rezygnować. Zwłaszcza jesienią i zimą dobrze jest mieć dodatkową warstwę, która pozwoli Ci zatrzymać w domu ciepło. Wstawanie rano z łóżka również jest dużo przyjemniejsze (gołe stopy + zimna podłoga = brrr!). Dlatego decyzja była prosta – ten problem trzeba rozwiązać.

Krok 1

Antypoślizgową podkładkę pod dywan wyciąć na kształt dywanu (najlepiej, jeśli będzie jednak trochę mniejsza).

Wskazówka: upewnijcie się, że podkładka, którą wybierzecie jest odpowiednia do rodzaju Waszej podłogi, te które świetnie sprawdzą się na drewnianych panelach, mogą być zupełnie beznadziejne dla wykładziny.

Krok 2

Przekręcić dywan na drugą stronę i nakleić na niego paski taśmy do dywanów. Możecie przykleić je równolegle lub na krzyż (od jednego końca do drugiego, dodając dodatkowy pasek taśmy wzdłuż dywanu, przechodzący przez środek).

Krok 3

Odkleić pasek ochronny taśmy i przyłożyć podkładkę na dywan, następnie przycisnąć ją mocno, by klej dobrze złapał.

Wskazówka: mimo, iż możecie użyć taśmy, to istnieje pewne ryzyko zniszczenia struktury dywanu  (czasem pozostają również brzydkie ślady z taśmy na podłodze, które ciężko wyczyścić). Dlatego dodanie podkładki pozwoli Wam zabezpieczyć dywan przed zniszczeniem.

Krok 4

Gotowe ;) Teraz wystarczy cieszyć się z tego małego zwycięstwa, które, wbrew pozorom, znacznie ułatwi Wam życie. Zwłaszcza, że to waśnie takie małe, irytujące problemy najbardziej zachodzą za skórę. Dobrze jest więc pozbyć się jednego z nich. ;)

Teraz, skoro już znamy świetny sposób na utrzymanie dywanu w jednym miejscu, może warto zastanowić się nad nowym nabytkiem? Poniżej moje ulubione wzory ;)

Macie w domu problem z wędrującymi dywanami? Znacie może inne, równe skuteczne rozwiązania?