Gdy w 2014 roku dwie studentki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu organizowały konferencję Elementarz Projektanta, nie spodziewały się, że dwa lata później ich inicjatywa zagości w samej stolicy Polski! Dziś skromnie opowiadają o swoich dokonaniach, mówiąc, że jeszcze sporo pracy przed nimi. W najbliższy weekend 23 kwietnia w Warszawie wystartuje 3. edycja wydarzenia pod zmienioną nazwą Element Talks.  Specjalnie dla Was na pytania Wnętrz ze Smakiem odpowiadają Paulina Kacprzak i Olga Rafalska.

Paulina, Wnętrza ze Smakiem: Do kogo skierowany jest projekt Element Talks i co oferuje uczestnikom? 

Paulina Kacprzak, Olga Rafalska: Element Talks jest konferencją dla projektantów (graficznych, produktu, wnętrz, mody, architektów) i osób związanych z zarządzaniem dizajnem i z kulturą. To wyjątkowe wydarzenie, bo dotyczy praktycznych aspektów pracy projektanta, takich jak wycena swojej pracy, negocjacje, praca zespołowa, współpraca z klientem, prawo autorskie itd. Nie mówimy stricte o projektowaniu, a o tym jak najlepiej funkcjonować na rynku pracy.

Co można zyskać dzięki uczestnictwu? 

Nasi uczestnicy wychodzą z konferencji bogatsi o mądrość i doświadczenia innych, co jest niezwykle cenne. Na czyichś błędach, czy też sukcesach można się nauczyć wiele. Nasi prelegenci to światowej sławy projektanci i specjaliści w dziedzinie dizajnu, produktywności, marketingu czy prawa. To świetna okazja do tego, by zapytać ich o radę (każdy może to zrobić podczas konsultacji z prelegentami).

Jak wygląda mniej więcej program?

Tegoroczna edycja jest poświęcona współpracy i będą o niej opowiadać ze swojej perspektywy m.in. Luke Hayman ze Studia Pentagram z Nowego Jorku, Anton&Irene z Nowego Jorku, Zuzanna Skalska.

Będzie też można skonsultować swoje portfolio z zespołem IKEA, a także posłuchać na wykładach i warsztatach jak wygląda praca w tej firmie.

element talks organizatorki

Na zdjęciu: organizatorki konferencji Element Talks, Paulina Kacprzak i Olga Rafalska

Wśród gości można dostrzec sporo interesujących osób z branży dizajnerskiej: projektanci, typografowie, wydawcy, graficy, web developerzy, wykładowcy… Naszą uwagę zwróciła spora różnorodność. Czy to nie lepiej skoncentrować się na jednej dziedzinie? ;)

Tematy, które poruszamy, czyli praktyczne podejście do zawodu projektanta są bardzo uniwersalne. Początkowo kierowałyśmy konferencję wyłącznie do projektantów graficznych ale zauważyłyśmy, że różni projektanci, a także osoby związane z dizajnem czy z kulturą są zainteresowane naszym wydarzeniem. Staramy się zaspokoić oczekiwania grupy, która do nas przychodzi, stąd różnorodność naszego programu. Każdy znajdzie coś dla siebie :)

Jaka Waszym zdaniem jest kondycja polskiego dizajnu? Czy mamy spore „tyły” do naszych zagranicznych kolegów i koleżanek z branży?

Na pewno nie pod względem warsztatu i poziomu projektowania. Polscy projektanci tworzą świetne projekty, a granice terytorialne w tej dziedzinie chyba się zamazują. Nie ma już tak wyraźnych różnic w projektach z danego kraju. Można jedynie popracować nad biznesową stroną i my właśnie to staramy się robić naszym wydarzeniem. Chcemy dać polskim projektantom umiejętności, które pozwolą im najlepiej zaprezentować swoje projekty.

Proszę nam opowiedzieć o początkach Element Talks. W jakich okolicznościach zrodził się pomysł Elementarza Projektanta? Jaki przyświecał mu cel?

Pomysł wziął się z potrzeby uzupełnienia wiedzy zdobytej na uczelni i w czasie pełnionych przez nas staży. Niezależnie od tego, czy jesteśmy początkującymi czy doświadczonymi projektantami, mamy w sobie ciekawość tego, jak robią coś inni. Jakie są ich doświadczenia – sukcesy i porażki, jaki był proces dochodzenia do konkretnych rezultatów. Taka wymiana wiedzy i doświadczeń zawsze jest konstruktywna, niezależnie od dziedziny.

element talks wykłady

Fot. materiały prasowe

Co skłoniło Was do zorganizowania kolejnych edycji?

Początkowo zorganizowałyśmy konferencję po to, by być lepszymi projektantkami. Chciałyśmy zrobić małe spotkanie dla studentów UAP [Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu – przyp. red.]. Jednak okazało się, że zainteresowanie projektantów w różnym wieku tym tematem jest ogromne. Nagle dostałyśmy zgłoszenia od 800 osób, których nie mogłyśmy nawet pomieścić. Tak naprawdę nie planowałyśmy wkładać w to aż tyle pracy, ale odzew od ludzi zmotywował nas do tego, żeby rozwinąć konferencję i w pełni się w nią zaangażować. Z czasem okazało się, że to właśnie organizacja tego wydarzenia sprawia nam najwięcej frajdy. To bardzo złożone przedsięwzięcie, które wymaga od nas planowania, szukania najlepszych tematów, prelegentów i partnerów, kreowania doświadczeń dla naszych uczestników i ciągłego szukania najlepszych rozwiązań, więc tak naprawdę wcale nie przestałyśmy projektować.

To już 3. edycja Konferencji. Patrząc po archiwalnych zapisach, dużo się zmieniło od 2014 roku. Chociażby sama nazwa. Dlaczego zapadła taka decyzja? Co wnosi do jakości i wartości samego wydarzenia? Zauważyłyście zmianę stosunku odbiorców?

Zmiana z Elementarza Projektanta na Element Talks to duże wyzwanie i krok do przodu. Otwieramy się na uczestników i prelegentów z zagranicy. Stara nazwa była bardzo trudna do wymówienia dla osób niepolskojęzycznych, poza tym implikowała początkujący poziom wykładów, od którego już odchodzimy. Nie podejmujemy już tylko elementarnych tematów. Wielu naszych uczestników to doświadczeni projektanci, dlatego wprowadziłyśmy dwa poziomy wykładów: elementarny i zaawansowany. Program zaciekawi zarówno projektantów z kilu(nasto)letnim stażem jak i studentów rozpoczynających swoją karierę. Widzimy, że uczestnicy tegorocznej edycji to w większości już pracujący i doświadczeni projektanci.

Poprzednie edycje odbywały się w Poznaniu. Tegoroczne Element Talks gości w samej stolicy. To kolejny skok. Dlaczego zdecydowałyście się na przeniesienie miejsca wydarzenia? Czujecie, że udało Wam się osiągnąć sukces?

O sukcesie czy też nie będzie można powiedzieć dopiero po konferencji :) Na razie, mimo że to już ostatnie szlify, to jednak organizacja jest w toku. W ten weekend sprawdzi się wszystko to nad czym pracowałyśmy prawie cały rok.

Powodów przeniesienia konferencji do Warszawy również jest kilka. Wiąże się to niewątpliwie z otwarciem się na zagranicznych uczestników. Jest dużo więcej połączeń lotniczych z Warszawą niż z innymi miastami Polski. Dużo łatwiej jest tutaj dotrzeć również z innych miast w naszym kraju. Dzięki tej zmianie osoby z Krakowa, Katowic czy Lublina nie będą musiały tracić całego dnia na podróż do Poznania.
Ponadto udało nam się nawiązać owocną współpracę z Miastem Stołecznym Warszawa, które stało się współorganizatorem naszego wydarzenia. Warszawa bardzo wspiera przedsiębiorców poprzez tego typu konferencje, warsztaty, inkubatory czy też przestrzenie coworkingowe, więc jest to świetny grunt dla rozwoju naszego wydarzenia.

element talks warsztaty

Fot. materiały prasowe

Jak doszłyście do tego etapu? Było trudno?

Nie było łatwo na pewno :) Ale jeszcze bardzo dużo pracy przed nami. Jeśli chcemy, żeby konferencja stała się naszą pracą (kończymy właśnie studia), musimy zacząć myśleć o niej w bardziej biznesowy sposób. Do tej pory był to projekt społeczny, dobra zabawa.

Jakie zaszły zmiany w stosunku do konferencji z 2014 i 2015 roku?

Co roku wprowadzamy spore zmiany, więc co roku tak naprawdę robimy konferencję od nowa, po raz pierwszy. Zawsze jest coś nowego co musimy przetestować, przetrzeć szlaki i wyciągnąć wnioski.

Pierwsza edycja była darmowa, na 500 osób, druga już była płatna (niewiele) na 1500 osób. Teraz przeniosłyśmy konferencję do Warszawy, zmieniłyśmy nazwę, otworzyłyśmy się na zagranicznych prelegentów i uczestników, trzeba było też znacznie podnieść ceny biletów. To bardzo duże zmiany, które wymagają ogromnej ilości pracy.

Które „atrakcje” cieszą się największą popularnością wśród uczestników?

Oczywiście wykłady są najważniejszą częścią :) Ale ogromnym zainteresowaniem cieszą się również warsztaty. W tym roku będzie można poznać na nich metodologię pracy IKEA, nauczyć się jak opowiadać o swoich projektach na warsztatach ze storytellingu z Futu, czy podszkolić się Photoshopa z Eduweb.pl.

Oprócz tego nowością i ważną częścią tej edycji są konsultacje portfolio – Element Interview. Szczególnie zapraszamy na nie projektantów wnętrz, dekoratorów, projektantów produktu, grafików i animatorów. Fantastyczni projektanci i pracodawcy będą nam radzić w sprawie projektów, ale też w sprawie zarządzania swoją karierą. Zaprosiliśmy m.in. IKEA, Mamastudio, Wydawnictwo Dwie Siostry czy Ars Thanea.

Tegoroczna edycja zbudowana jest wokół idei współpracy. Widać to dość mocno po samym programie: warsztaty, w których dochodzi do współpracy uczestników i prowadzących, współpraca między „rekruterem” i „rekrutującym” na rozmowach Element Interview, wymiana kontaktów. Mamy wrażenie, że całe wydarzenie jest bardzo interaktywne…?

Takie było założenie i cieszymy się, że widać to po programie. Bardzo zależy nam na integracji naszych uczestników ze sobą nawzajem, ale też z naszymi prelegentami. Każdy występujący jest do dyspozycji publiczności po wykładzie, gdzie można w kameralnym gronie zadać dowolne pytania.

Uważamy, że to niezwykle ważne, by dokonywała się wymiana doświadczeń, nie tylko pomiędzy zaawansowanymi, a mniej zaawansowanymi, ale w ogóle pomiędzy ludźmi. Każdy ma jakieś doświadczenia i przemyślenia, które mogą pomóc innym.

element talks słuchacze

Fot. materiały prasowe

Co czeka na szczęśliwców, którzy kupią bilet?

Potężna dawka wiedzy i inspiracji od wspaniałych prelegentów i od innych uczestników. Wiele osób pisze nam po konferencji, że dzięki wydarzeniu rozwinęło swój biznes, albo podjęli jakieś ważne zawodowe decyzje.

Każdy kto ma bilet może brać udział w wykładach (na dwóch scenach jednocześnie), warsztatach, konsultacjach portfolio, będzie miał dostęp do stoisk naszych partnerów i dostanie od nas torbę na przywitanie.

Czyli w warsztatach mogą brać udział wyłącznie dla posiadaczy biletu?

Warsztaty w czasie konferencji faktycznie są dostępne jedynie dla uczestników konferencji. Są one w cenie biletu. Natomiast przed konferencją odbywają się na terenie Warszawy całodzienne warsztaty, które są otwarte dla wszystkich. Będzie można wziąć udział m.in. na warsztaty z kaligrafii i letteringu z Love Letters Studio, plakatu zaangażowanego społecznie z grupą BiG POSTER (są jeszcze ostatnie miejsca!) czy z oprawy i szycia książki z Oficyną Peryferia.

Naszą uwagę zwróciła również fantastyczna oprawa graficzna wydarzenia: torby, gry… Kto stoi za projektami? Jaki był na nie pomysł? W jaki sposób zostaną wykorzystane materiały?

Identyfikację wizualną zaprojektowałyśmy my – organizatorki wydarzenia. Początkowo był to właśnie nasz dyplom licencjacki. Teraz znacznie rozbudowałyśmy ten system i świetnie nam się sprawdza na co dzień. Jest oparty na kilkudziesięciu ikonkach, które wykorzystujemy w zależności od sytuacji, a także na naszym głównym kolorze – charakterystycznym zielonym i pobocznym – czarnym.

A gra, o której Pani mówi, to karty “Bękart” zaprojektowane we współpracy ze studiem Bękarty z Poznania i ze świetnymi polskimi projektantami i ilustratorami. W tym roku na konferencji odbędzie się premiera drugiej edycji tych kart. Cała zabawa opiera się na zasadach gry “Czarny Piotruś”, ale każda para przedstawia inne pojęcie typograficzne i jest zaprojektowana przez innego projektanta. Można je obejrzeć tutaj: .

Na koniec zapytam: czyjego wykładu, spotkania z którym z gości osobiście nie możecie się doczekać i dlaczego?

Musimy przyznać, że w tym roku (jak co roku!) mamy naprawdę fantastycznych gości i nie możemy się doczekać spotkania z każdym z nich! Oczywiście dużym przeżyciem i nowością dla nas jest goszczenie zagranicznych prelegentów, bardzo cenionych na całym świecie projektantów. Ale jesteśmy pewne że polscy prelegenci tacy jak Zuzanna Skalska czy Michał Śliwiński będą się cieszyć ogromną popularnością i tylko czekamy na to, żeby móc ich posłuchać :)

Dziękujemy i życzymy powodzenia!


Szczegóły:


Link do wydarzenia:

Bilety:

Kontakt z organizatorkami:
[email protected]