Eileen Gray została uznaną projektantką na przekór przekonaniu, że sukces w tym zajęciu osiągają wyłącznie mężczyźni. Jednak  właśnie jeden z nich zachęcił ją, by rozwinęła swój talent, którego symbolem stał się stolik E1027.

Dziś Eileen Gray cieszy się uznaniem, ale szacunek zyskała dopiero po śmierci. Na przeszkodzie w rozwinięciu samodzielnej kariery stała jej płeć – w pierwszych dekadach XX wieku, w których działała, projektowanie było domeną mężczyzn, którzy mogli co najwyżej przyjmować kobiety w roli współpracownic. Gray nie miała swojego mentora i na dodatek nie uczęszczała do żadnej z renomowanych szkół, co mocno ograniczało jej możliwości rozwoju.

www.iconicinteriors.com

Eileen Gray zajęła się designem i architekturą po I Wojnie Światowej, głównie za namową rumuńskiego krytyka Jeana Badovici W 1924 roku wspólnie rozpoczęli pracę nad projektem domu E 1027, w którym później znalazł się stolik . Istniejący do dziś budynek znajduje się w miejscowości Roquebrune-Cap-Martin niedaleko Monako, tuż przy klifie z widokiem na Morze Śródziemne. Gray zaprojektowała meble i brała udział w stworzeniu projektu samego domu.

www.smow.com

Stolik E1027, wykonany ze szkła i chromowanych stalowych rurek, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów wyposażenia willi. Przy jego tworzeniu Eileen inspirowała się pracami Bauhausu oraz życzeniami siostry, która potrzebowała stolika, który pozwalałaby na wygodne jedzenie śniadania w pościeli. Projekt Gray rzeczywiście świetnie spełnia to zadanie – ma blat o regulowanej wysokości i można go wsunąć pod łóżko.

www.1decor.net

Nazwa domu i stolika kryje informacje o osobach odpowiedzialnych za ich powstanie. E to oczywiście Eileen, numer 10 oznacza J, czyli 10 literę alfabetu i zarazem inicjał imienia jej wspólnika, Jeana. 2 to literka B od Badovici, a pod siódemką kryje się G, czyli Gray.

Oryginalny stolik E1027 kosztuje niecałe 600 funtów, a projekt inspirowany można kupić za niecałe 400 złotych.