Choć tworzył w czasach Alvara Aalto i Eero Sarinena, Fin Eero Aarnio wybrał zupełnie inny styl projektowania. Odrzucił minimalizm oraz naturalne materiały i sięgnął po bajecznie kolorowe tworzywa sztuczne formowane w fantazyjne kształty. Fotel Ball Chair jest jego koronnym projektem.

Fotel w kształcie wydrążonej kuli (lub bąbla) powstał w 1963 roku, na zamówienie firmy Asko, największego fińskiego producenta mebli. Przy jego tworzeniu Aarnio całkowicie porzucił minimalizm, prostotę oraz naturalność dotychczas rządzącą fińskim designem i zaczął eksperymentować z coraz popularniejszymi tworzywami sztucznymi.

Ball Chair

www.enjoyf.com

Efektem tych prób był fotel Ball Chair w kształcie kuli, której wnętrze wyłożono pianką i poduszkami. Zgodnie z futurystycznym trendem, fotel przywodził na myśl kapsułę, tworzącą strefę ciszy i spokoju oddzielającą wypoczywających od świata zewnętrznego. Pięć lat później, w 1968 roku, Aarnio ponownie sięgnął po formę kuli tworząc wiszące siedzisko Bubble na bazie przezroczystego akrylu wyłożonego poduchą.

Ball Chair w aranżacji

www.pixstatic.com

W portfolio projektanta znalazły się również siedziska inspirowane pastylką, falą, a nawet pomidorem, a także meble tworzone zmyślą o dzieciach. Najsłynniejszym z nich jest siedzisko Pony z 1973 roku, kształtem przypominające kucyka, którego „potomków” można spotkać między innymi w Ikei.

Ball Chair 2

www.selecteddesign.com

Fantazyjne projekty Aarnio cieszy się dużą popularnością, jednak kryzys naftowy wczesnych lat 70. ograniczył produkcję mebli z materiałów ropopochodnych. Wytwarzanie fotela Ball Chair oficjalnie zakończono w 1979 roku, a sam Aarnio przeprosił się z naturalnymi materiałami. Pod koniec lat 90. moda na fantazyjne projekty powróciła wraz z nostalgią za latami 60. Produkcję jego projektów, w tym fotela Ball Chair, wznowiono i dodano kolejne modele mieszczące się w tej samej estetyce.

Sam fotel doczekał się między innymi integracji ze sprzętem grającym, a także występów w kilku filmach, takich „Austin Powers”, „Faceci w czerni” czy „Zoolander”.